Wczasy nad morzem - wczasynadmorzem.info

na wczasy nad morzem - info!

Latarnie morskie

06 czerwiec 2012r.

USTKA Mroki przeszłości kryją początki tej starej słowiańskiej osady i przystani rybackiej. Wszyscy historycy twierdzą jednak, że osada istniała na długo przed znanymi pierwszymi zapiskami dokumentalnymi z 1310 roku. Pewne jest również, że ludność zamieszkująca tutaj w okresie od XI do XIII wieku była ludnością słowiańską, a głównym źródłem jej utrzymania było rybołówstwo. Od roku 1337 do 1831, to jest przez prawie pięćset lat, Ustka była portem Słupska. W 1831 roku Słupsk odstępuje port ustecki państwu pruskiemu. Od tego czasu następuje planowa rozbudowa portu i jego urządzeń. Historię usteckiej latarni morskiej datujemy od roku 1871. Była to wtedy zwykła latarnia z aparaturą Fresne-la, wciągana na maszt stacji pilotów. Jej światło podsycane naftą było stałe, czerwone, o zasięgu 6 Mm i znajdowało się 11,6 m nad poziomem morza, oświetlając sektor 172,5°. W roku 1892 zbudowano u nasady falochronu wschodniego nową stację pilotów z czerwonej licowanej cegły, z. ośmiokątną wieżą na zachodnim narożniku. Charakterystyka światła, jego wysokość i zasięg pozostały bez zmian. Zainstalowano jedynie soczewkę IV 98 J. Muller, Neue Beitrage zur Geschichte der Kunst und ihrer Denkmdler in Pommern. W: "Baltisehe Studien". T. XXVIII. Szczecin 1878, s. 169. 117 43. Ustka. Aktualny widok latarni klasy, którą w siedem lat później zmieniono na soczewkę klasy VI. W roku 1904 zmieniono charakterystykę światła na białe, przerywane. Budowla przetrwała bez większych zmian do> naszych czasów. Po II wojnie światowej światło zapalono już 15 listopada 1945 roku. Tuż po wyzwoleniu latarnia nazywała się Postomino i dopiero od 1 stycznia 1947 roku nazwa jej brzmi Ustka. JAROSŁAWIEC Pierwszy dokument ze znajdujących się w stanie szczątkowym akt, dotyczący latarni w Jarosławcu, datowany jest 11 czerwca 1818 roku". Zwraca się w nim uwagę na liczne awarie statków, które miały miejsce w okresach późnej jesieni w rejonie Darłowa i Łeby. Pismo szczególnie podkreślało fakt, że wszystkie kata- 99 WAP Szczecin, Rep. 65b, 4055 oraz 4056. Na podstawie zachowanych sprawozdań i korespondencji. 118 strofy wydarzały się przede wszystkim nocą; w związku z tym postulowano budowę latarni morskiej na najbardziej wysuniętym w morze przylądku obok wsi Jarosławiec. W lutym 1820 roku inspektor budowlany ze Słupska przedstawił rysunki konstrukcyjne zaprojektowanej przez siebie latarni oraz kosztorys robót. Zgodnie z przedłożonym projektem wieża miała być konstrukcją drewnianą o wysokości 52 1/2 stopy (16,3 m). Lampę Arganda z 2- do 3-calowym cylindrem zamierzano u-mieścić w obudowie o kwadratowej podstawie (2X2 stopy i 3 stopy wysokiej). Aparatura miała być podciągnięta w górę pod daszek przy pomocy ręcznej windy. Projekt ten nie został jednak zrealizowany. Następny projekt przedłożony został w maju 1827 roku. Jak wynika z opisu, miał to być budynek murowany, o wymiarach w rzucie 33X28 stóp (10,2 m X 8,7 m) i wysokości 11 stóp (3,4 m), usytuowany w odległości 11 m od prawie 30 m wysokiego brzegu klifowego. Ciekawe problemy wiążące się ze sprawą budownictwa latarń na naszym wybrzeżu, a wynikłe przy rozpatrywaniu projektu budowy latarni jarosławieckiej, ujawnia protokół spisany 28 października 1827 roku w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Berlinie przez specjalną komisję, w skład której wchodził sam Karol Fryderyk Schinkel (1781—1841), mistrz pruskiego klasycyzmu, budowniczy m. in. latarni morskiej w Arko-nie. Protokół ten stwierdza m. in.: "[...] na nowo projektowanej latarni należy zainstalować światło przerywane, gdyż leży ona prawie w jednej strefie z latarniami Arkona i Rozewie, które mają światło stałe. W ten sposób żeglarze płynący ze wschodu, z zachodu lub też biorący kurs z wyspy Bornholm na południe, łatwo będą mogli odróżnić znane im stałe światło obu wymienionych wyżej latarń od nowego, przerywanego w Jarosławcu,, rektyfikując ewentualnie swój kurs. Po to jednak, aby statek, który przeoczył jedno z owych stałych świateł, albo też statek, który dryfując zszedł ze swojego kursu, odróżnić mogły wyraźnie projektowane światło od przerywanych świateł na Helu lub Christiani, należy w Jarosławcu dać charakterystykę światła odmienną od wyżej wspomnianych. Światło blaskowe na Helu zmienia się co pół minuty. Charakterystyka światła w Christiani nie jest nam znana, lecz można tego łatwo dowiedzieć się od marynarzy [...]. Maszynę dla światła blaskowego należy skonstruować tak, aby blaski nie wprowadzały w błąd żeglarzy. Najprościej będzie wykonać to w ten sposób, żeby, podobnie jak na Helu, obracało się samo światło. W związku z tym lampy należy rozstawić w ten sposób na obwodzie podstawy, aby utworzyły się interwały bez światła. Na Helu dla obrotu podstawy zmontowano drogi mechanizm zegarowy. Nam się jednak wydaje, że lampy obracać może z powodzeniem zaproponowana w przedłożonym projekcie maszyna linowa z ciężarkiem. Maszynę tę należy jednak założyć nie pod podłogą laterny, lecz na belkach konstrukcji dachowej. Pionowe lub kołowe ruchy ekranu, zaciemniającego światło, powodują większe tarcia, jak również to, że należałoby przeciąć podłogę lub sufit, co osłabiłoby konstrukcję budynku. Alternatywę zainstalowania dwóch świateł obok siebie albo też nad sobą odrzucamy, gdyż pociągnęłoby to za sobą budowę drugiego budynku, albo budowę budynku wyższego, a w każdym razie założenia drugiego światła. Podrożyłoby to znacznie koszty budowy i utrzymania. Dla żeglarzy światła te nie byłyby zresztą zawsze jednakowo widoczne. Żelazna podstawa może się składać z pionowego wału, do którego przymocowane byłyby trzy ramiona. Na każdym ramieniu byłoby pięć lamp z reflektorami — trzy na dole, a dwie w środku ponad nimi. W ten sposób potrzebnych jest 15 lamp. Każda grupa lamp oświetlałaby 75° horyzontu, jeżeli każdemu reflektorowi, jak zwykle, przydzielimy 15° i podług szerokości reflektora o 20 calach, założymy promień odległości od punktu obrotu. Każdej rotacji światła odpowiadałoby więc 225° światła i 135° ciemności (stosunek 5 : 3). Wypadnie to prawie równomiernie, gdyż światło ukazuje się w swojej pełnej intensywności, gdy przedłużona oś pierwszego parabolicznego zwierciadła trafia do oka obserwatora. Gdy maszyna obracać będzie światła np. w ciągu 6 minut jeden raz dookoła, wtedy marynarz będzie mógł widzieć światło Jarosławca przez 75 sekund. Przez 45 sekund nie będzie widział nic. W ten sposób nie będzie można pomylić tego światła ze światłem na Helu [...] Co do budynku to wymagać on będzie pomieszczenia tylko jednego latarnika. Uważamy za wystarczające, gdyż budynek będzie posiadał dwie małe izby, z czego jedna służyłaby za pokój gościnny dla kontrolującego urzędnika oraz małą kuchnię, z której jednocześnie opalane byłyby piece. Światło zostanie zainstalowane w półokrągłej wybu-dówce na szczycie budynku zwróconym w kierunku morza. Ponieważ jednak latarnia ma oświecać 210° horyzontu, półkole musi wystawać o 15°, jednakże już prostymi ścianami. Pomieszczenie pod laterną jest wystarczająco duże dla wszystkich przyrządów. Jednakże poniżej trzeba założyć małą piwniczkę na olej, którą latarnik mógłby również użytkować dla siebie. W górę do laterny prowadziłyby schodki z drzwiami w podłodze. Laterna otrzyma szyby w trzech rzędach. Wysokość szklanej ściany: 41/2 stopy (1,40 m), wysokość parapetu 31/2 stopy (1,10 m). Blaszany dach nad laterną powinien tworzyć jedną płaszczyznę z dachem budynku. Opary z laterny powinny być odprowadzane komjinem, który wystawałby ponad kalenicę i byłby zakończony chorągiewką. Według tych wskazówek wykonać należy nowe rysunki i nowy kosztorys. Jednocześnie należy opracować kosztorys utrzymania latarni zakładając, że światło będzie się paliło przez cały rok, od pół godziny po zachodzie słońca do pół godziny przed wschodem słońca. Jak wynika z planu sytuacyjnego, projektowana latarnia położona jest za blisko (92 stopy) wysokiego brzegu klifowego, grożącego podmyciem. Ponieważ znajdować się tam mogą inne wyższe punkty terenu, należy wykonać dokładny plan sytuacyj-no-wysokościowy i latarnię usytuować w innym miejscu, jed-dnakże tak, aby nie była ona zasłonięta przez różne obiekty od strony morza [...] Do będącej w tym roku na ukończeniu latarni morskiej w Nowym Porcie wykonano modele poszczególnych części laterny o tej samej średnicy jak w omawianym projekcie. W związku z tym zalecamy wykorzystanie tych elementów przy realizacji budowy i[...]". Budowę latarni rozpoczęto w 1829 roku w odległości 380 m od brzegu, na skraju wsi. Roboty zlecono mistrzowi murarskiemu ze Sławna, Widekowskiemu, natomiast wykonanie stalowej konstrukcji lampy, mistrzowi kowalskiemu Karolowi Winneg z Koszalina. Lustrzane szyby do oszklenia kopuły dostarczyła manufaktura Schickler & Splittgerber, ta sama, która realizowała zamówienia dla latarń na Helu i w Nowym Porcie. Jesienią 1830 roku prace przy budowie latarni zostały zakończone 10°. Okazało się jednak, że latarnia była za niska. Z północnego zachodu światło zasłaniały drzewa i wysokie dachy wsi, z zachodu natomiast wysoki świerkowy las. Mieszkańcy wsi nie chcieli zgodzić się na wycięcie lasu, gdyż obawiali się zapiaszczenia pól uprawnych. Na podwyższenie latarni nie zgadzali się natomiast architekci, gdyż mury były za słabe. W 1835 roku podjęto decyzję budowy nowej latarni. Istniejący budynek powiększono, przeznaczając go na mieszkania dla latarników. Nową, okrągłą wieżę latarni wykonano z czerwonej cegły. Jej elewację podzielono gzymsami na cztery kondygnacje. Całkowita wysokość wraz z laterną wynosi obecnie 33,3 m. Światło na nowej wieży latarni Jarosławiec zapalono po raz pierwszy w dniu 1 lipca 1838 roku. Piętnaście lamp z parabolicznymi zwierciadłami, zasilanych olejem rzepakowym, jak również mechanizm obrotowy, przeniesiono ze starej latarni. Zasięg światła, położonego 50,2 m nad poziomem morza, wynosił 16 Mm. W odległości 7,5 m od wieży zbudowano okrągłą, podziemną piwniczkę na acetylen, wprowadzony do oświetlenia w okresie późniejszym. Mijały lata... Gdy latarnię w Jarosławcu przejęła administracja polska, była ona poważnie zniszczona na skutek działań wojennych. Z tych też względów nie udało się jej uruchomić w roku 1945. Jeszcze w styczniu 1946 roku latarnicy z bronią w ręku odparli dwa groźne napady band dywersyjnych. Po wielu latach, w ramach modernizacji, zainstalowana została w laternie nowoczesna lampa obrotowa, 3-ta-blicowa PRB-21. Na każdej tablicy znajdują się po cztery żarówki oraz dodatkowo dwie żarówki na zasilanie z akumulatorów1M. Nowe światło rozbłysło w lutym 1975 roku.

ocena 4,8/5 (na podstawie 4 ocen)

Polecamy noclegi nad polskim morzem.
morze, nad morzem, latarnia morska